Najlepsze i najgorsze reklamy 2020 roku - Jared Kacperczyk

Które spośród spotów najbardziej zapadły w pamięć Jaredowi Kacperczykowi w 2020 roku? Najlepsze i najgorsze reklamy w subiektywnym przeglądzie szefa kreacji Cape Morris.

Najlepsze

Budweiser: „Whassup Again” 

Piękny come back słynnego „Whatssup” w nowoczesnym i wyjątkowo pomysłowym wydaniu. Ta reklama przekonuje też o mocy udanych kooperacji między brandami. O co chodzi? Tym razem Budweiser we współpracy z Uberem uświadamia, w jaki sposób w trakcie kanadyjskiego Super Bowl bezpiecznie i odpowiedzialnie wrócić do domu (Don’t drink and drive). Głównymi bohaterami stały się urządzenia smart home, które w niezwykły sposób prowadzą nas przez całą reklamę, nawiązując do kultowego Whatssup. Jest ciekawie, zabawnie, ale też na poważnie - z pewnego rodzaju misją. 

KOTLIN: „Król mycia rączek”

To się nazywa dystans do siebie – nowy spot marki Kotlin to najodważniejsza reklama, jaką do dziś widziałem :) Taneczna muzyka i kicz, który na oczach widza zamienia się w prawdziwą sztukę. Wszystko to w formie innej niż to, do czego jesteśmy przyzwyczajeni, kontrowersyjne, ryzykowne i odważne. Choć czasy ortalionu lat 90. mnie już tak nie bawią, tak w tym przypadku jestem zachwycony pomysłowością osób pracujących nad tym spotem :) Mistrz!

AVIVA: „Jesteśmy przy Tobie”

Bardzo ciekawy spot. Widzimy w nim skrótowo różne życiowe historie (te gorsze, jak i te lepsze), ale zademonstrowane w poczuciu bezpieczeństwa, które napędza do działania i realizowania swoich celów i marzeń. Nie ma potrzeby się tu rozpisywać, wystarczy obejrzeć. Są emocje, piękne ujęcia, jest też jasny przekaz.

Najsłabsze

MediaExpert: „Czyszczenie Magazynów” 

Niby fajny kawałek (chociaż wolę go w wydaniu Chylińskiej ;)), niby fajne wiewiórki, ale nie wiem czy wciskanie ich wszędzie gdzie popadnie po wymęczeniu społeczeństwa kawałkiem „Włączmy niskie ceny” z Eweliną Lisowską to oby dobry pomysł. Przy takim bombardowaniu słuchanie tej reklamy po prostu męczy. 

Finish: „Uwolnij się od zmywania z Finish i Bosch”

Może tylko mnie to razi, ale pokazywanie zmęczonej matki w kuchni, ustawiających się w kolejce domowników z brudnymi naczyniami to już trochę przestarzała symbolika. W moim odczuciu wyszło trochę niezręcznie.  

Opel Astra: „Nowy Opel Astra Light. Kusząco oszczędna” 

Ujęcia podnieconych kobiet na widok nowego Opla Astra - no i tyle w kwestii fabuły. Opel wjeżdżający w kałużę nie uratował tego spotu. Zauważalne jest w nim inspirowanie się konwencją „Diet Coke” z lat 90-tych, wymieszanie tego ujęciami z obecnych czasów i sztampową fabułą nie wnosi nic dobrego do tej reklamy.

Czy uważasz, że ten tekst był pomocny?

Oceniono!

1
0

poprzedni

Subiektywny przegląd reklam świątecznych - Jared Kacperczyk

Jesteś zainteresowany współpracą?
Porozmawiajmy o Twoim projekcie.

Mateusz Walaszczyk

Client Service Director

+48 505 931 537 [email protected]